top of page

Mroczna Psychologia

Generated Image February 08, 202 (4)_edi

Twoje granice to podstawowa ochrona Twojej autonomii. Gdy są słabe, każdy może korzystać z Twoich zasobów bez pytania.

​​

​​​​

​​

​Tak długo, jak nie wiesz, które z Twoich murów mają dziury, będziesz czuć się wyczerpany, nawet jeśli nikt Cię nie atakuje.

​

Zrób ten test i odkryj, która część Twojej twierdzy potrzebuje pilnej naprawy.

Generated Image February 08, 202 (7)_edi
Generated Image February 08, 20 (10)_edi

Kiedy ktoś przerywa Ci skupioną pracę lub odpoczynek, bo „potrzebuje czegoś na teraz”,

Twoja typowa reakcja to:

„Oczywiście, o co chodzi?”

„Teraz nie mogę. Dogadamy się później.”

​

„Dobrze…” (wzdychasz i się zgadzasz)

„Nie przeszkadzaj mi teraz.”

„Mogę za 15 minut?”

Gdy pożyczasz komuś pieniądze, a termin zwrotu mija bez słowa, co robisz?

Ustalam nowy konkretny termin zwrotu.

Wysyłam wymijającą wiadomość w stylu: Czy wszystko okej? Aby sprawdzić sytuację.

Proponuję oddanie chociaż połowy teraz.

Piszę wprost że termin minął.​

Rezygnuję z pieniędzy.

Stoisz w kolejce, nie jest jakoś super tłoczno. Ktoś staje tuż za Tobą, niemal dotykając Cię plecami. Jak zazwyczaj reagujesz?

Stoję nieruchomo, udaję że nic się nie dzieje.

Odwracam się i rzucam wyraźne, nieprzyjemne spojrzenie.

Reaguję natychmiast i stanowczo: „Proszę się cofnąć.”

Mówię stanowczo: „Przepraszam, może pan/pani zachować trochę więcej dystansu?”

Odsuwam się bez słowa.

Przyjaciel dzwoni o 23:30, pogrążony w kolejnym dramacie. Ty jesteś wykończony/a. Co robisz?

Generated Image  (4)_edited_edited.png

Mówię że jestem padnięty/a, ale czuję się winny/a gdy się obraża.

​

Nie odbieram, piszę rano że już spałem/am.

Odbieram, ale jestem bierny/a i wściekły/a w środku. 

Nie odbieram i nie odpisuję do rana. Telefon mam wyciszony

Odbieram i słucham przez godzinę.

W pracy szef prosi Cię o zrobienie czegoś „na już”, co wymaga zostania po godzinach. Masz własne plany.

Zostaje. „Takie jest życie”.

„Niestety, dziś nie mogę. Mogę to zacząć jutro rano.”​

​

Zostaję z niechęcią, narzekam w myślach.

 „Nie, dziś nie jest to możliwe."  Mam zasadę braku pracy po godzinach i jej bronię.

Zostaję z niechęcią i narzekam głośno licząc że szef zmieni zdanie.

Ktoś przy stole mówi: „Tylko głupi nie wierzą w X”. Ty wierzysz w coś przeciwnego. Twoja reakcja?​

Mówię że mam inne zdanie ale ucinam rozmowe, gdy widzę opór.

Spokojnie przedstawiam swoje argumenty.

Milczę i przytakuję.

Sygnalizuję odmienność ale szybko się wycofuję.

„Mamy skrajnie inne podejście, nie ma sensu dyskutować.” Zmieniam temat.

Generated Image  (6)_edited.png

Rodzic/teściowa nieustannie daje „życzliwe” rady, jak masz żyć (wychowywać dzieci, urządzić dom).

​

Wchodzę w emocjonalną dyskusję, choć czuję się jak nastolatek.

„Wiem, że chcesz dobrze, ale my podjęliśmy inną decyzję.”

„Temat jest zamknięty. Zmieńmy go.” – Stanowczo kończę dyskusję.

Słucham, dziękuję, potem unikam kontaktu ze złości.

​

 Mówię „masz rację”, choć w środku kipi.

Znajomi namawiają Cię na imprezę/wyjazd w weekend. Jesteś zmęczony/a i marzysz o samotności, ale oni mówią: „No dawaj, będziesz się nudzić w domu!” Jak reagujesz?

​

Idę, ale co chwilę sprawdzam zegarek i czuję winę że nie potrafię się bawić.

​

Idę, ale cały czas narzekam, że jestem zmęczony/a. 

 „Bardzo was lubię, ale ten weekend potrzebuję spędzić sama/sam. Muszę naładować baterie.”

​

 „Nie, dziś nie dam rady. Potrzebuję ciszy. Udanej imprezy!”

Idę żeby nie zawieść grupy. Udaję że się cieszę.

Znajomy/znajoma chce się przytulić na przywitanie. Ty nie jesteś fanem/fanką takiego kontaktu. Jak reagujesz?

​

Wyciągam rękę i mówię: „Hej” – narzucam formę kontaktu.

 Robię krok w tył i mówię: „Wolę się nie przytulać.” – jasno i spokojnie.

Generated Image  (9)_edited.png

Pozwalam się przytulić, choć czuję dyskomfort.

​

Staram się uniknąć kontaktu licząc, że się domyśli, ale wychodzi niezręcznie.

 „Oj, ja się nie przytulam!” – ale ostatecznie ulegam widząc zawiedzioną minę znajomego.

Ktoś prosi o pożyczenie drogiego sprzętu.

Generated Image (11)_edited.png

 „Weź, oddasz.” – Pożyczam bez zastanowienia.

Pożyczam, ale robię zdjęcia każdej ryski i każę podpisać oświadczenie.

Pożyczam, ale potem się martwię.

„Nie.” — bez tłumaczenia się.

„Nie pożyczam takich rzeczy.” — spokojna odmowa z krótkim wyjaśnieniem.

Co najczęściej czujesz, gdy stawiasz granicę?

​

Poczucie winy i wstyd.

​

​

Wiem, że to słuszne, ale długo czuję dyskomfort.

Bywa różnie – czasem ulgę, czasem napięcie.

Spokój i wewnętrzną zgodę.

​

​

​

Siłę i wyraźną potrzebę ochrony swojej niezależności.

​

Niektóre odpowiedzi są puste. Zanim przejdziesz dalej, zaznacz odpowiedź dla każdego pytania.

bottom of page